Etapy formacji zakonnej

Nie od razu Kraków zbudowano — mówi znane, poskie przy- słowie. Nie od razu też ten, który chce zostać franciszkaninem otrzymuje brązowy habit i rusza w świat głosić franciszkowy POKÓJ I DOBRO. Kandydat na brata mniejszgo musi przejść kilka etapów formacji, aby dobrze rozeznać swoje powołanie, oczyścić intencje oraz odpowiednio przygotować się do tych zadań, do których pośle go Pan Bóg posługując się przełożonymi.

Nowincjat

„Nowicjat, od którego rozpoczyna się życie w Zakonie, jest okresem intensywniejszej formacji. Jego celem jest to, ażeby nowicjusze poznali sposób życia św. Franciszka, doświadczyli go i przepoili swój umysł i serce duchem Franciszkowym oraz pełniej uświadomili sobie powołanie otrzymane od Boga, a wreszcie, ażeby można było potwierdzić ich intencje i zdatność.”

— Art. 152 Konstytucji Zakonu Braci Mniejszych

Po odbytym ważnie czasie postulatu, który jest rokiem propedeutycznym, rozpoczęliśmy kolejny etap naszej formacji czasowej. Ten czas ma nas doprowadzić do złożenia pierwszej profesji zakonnej, czyli pierwszych ślubów. Wszystko rozpoczęło się momentem obłóczyn, czyli przyjęciem szaty zakonnej – habitu. To ważne wydarzenie dla mnie, młodego chłopaka, który franciszkanów spotkał na Górze św. Anny było bardzo ekscytujące. Podczas uroczystych nieszporów każdy z nas, został przy- wdziany przez ministra prowincjalnego w tunikę i kaptur, czyli odzienie próby na znak rozpoczęcia kroczenia drogą pokuty, żyjąc według Ewangelii.

Do kaptura, my nowicjusze mamy przyczepiony „kaparon,” tak jak zalecił to św. Franciszek w naszej Regule. Przed złożeniem pierwszej profesji ten przypominający krawat – „kaparon” zostanie uroczyście odcięty i jego głównym zastosowaniem będzie przypominanie nam o tym, cośmy prze- żyli w nowicjacie. Nowicjat dla ważności trwa rok, czyli dokładniej mówiąc 12 pełnych miesięcy, tj. 365 dni, 8760 godzin i jeśli taka jest wola Boża jako nowicjusz w Borkach Wielkich złożę na ręce ministra prowincjalnego lub jego delegata swoją pierwszą profesje zakonną. Właśnie wtedy wypowiem słowa przyrzeczenia tego, czym właściwie żyję teraz w nowicjacie, że będę zachowywać w swoim życiu trzy rady ewangeliczne; czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Przez po- sługę Kościoła zostanę poświęcony Bogu i włączony do Zakonu Braci Mniejszych z prawami i obowiązkami wynikającymi z powołania do tej wspólnoty.

Jednak zanim ten uroczysty akt nastą- pi, podczas pobytu w Borkach Wielkich coraz głębiej poznajemy życie franciszkańskie. Studiujemy Regułę i Pisma św. Franciszka, rozważamy na wykładach Konstytucje i Statuty naszego Zakonu, a także poznajemy historię całej Rodziny Franciszkańskiej, w tym także naszej Prowincji św. Jadwigi. Uczymy się języków, aby móc, chociaż trochę zrozumieć tych, którzy mówią nie naszą mową. Pierwszym i najważniejszym celem każdego nowicjusza jest oddanie siebie na własność Panu Bogu, zanurzenie się w ogrom Jego miłości, zawarcie z Nim przymierza. Jest to zasadniczy cel każdego z nas, który rzutuje na całe życie, ponieważ im więcej zainwestuję teraz w rozwijanie mojej relacji z Trójjedynym Bogiem, tym głębiej będę w moim przyszłym życiu wchodzić w wielką tajemnicę życia wiecznego, aż dojdę do celu mej wędrówki.

Żyjąc w przyjaźni z Bogiem jestem szczęśliwy, bo mogę być z Nim na dobrei na złe, dzieląc się tą radością, tym pokojem z innymi. Aby poznawać siebie, poznając Boga, w naszym nowicjacie codziennie adorujemy Najświętszy Sakrament i staramy się jak najlepiej potrafimy, okazywać Jemu cześć, jak sobie tego życzył nasz założyciel. Aby poznawać Boga codziennie rozważamy Ewangelię i księgi Pisma Świętego, gdyż w Bożych Słowach jest zawarte całe nasze życie. Uczestnictwo w sakramencie Eucharystii, jest najpiękniejszym momentem każdego dnia, bo wtedy Bóg pozwala nam aktywnie uczestniczyć w Tajemnicy Męki i Zmartwychwstania Chrystusa w sposób bezkrwawy.

W tym Bożym Miłosierdziu odnajdujemy źródło i cel naszego życia. Czas nowicjatu pozwala nam także na rozwijanie swoich talentów. Możemy pracować nad swoimi zdolnościami intelektualnymi, artystycznymi, muzyczny- mi, czy fizycznymi. Rozwój ducha idzie u nas z rozwojem ciała, więc każdy, kto odczuwa powołanie do naszego Zakonu na pewno odnajdzie się w tym nowym środowisku. Przez prace porządkowe na terenie klasztoru, kościoła i jego obejścia uczymy się dziękować Bogu za wielki dar jakim jest praca. Dopiero w początkach życia zakonnego odkrywam, że jest to wielka łaska Boga, ponieważ On w Swej dobroci pozwala mi współtworzyć świat. Tutaj naprawdę oczy się otwierają na rzeczy, których wcześniej nie zauważałem, lub uważałem za konieczność. Praca leczy mnie przed lenistwem, które tak rozpowszechnia się w dzisiejszym świecie.

We wszystkich dziedzinach naszego nowicjackiego życia czuwa nad nami ojciec magister wraz ze swoim zastępcą, jak również ojciec duchowny. To oni są narzędziami w rękach Boga kształtując nasze serca na wzór Jezusa Chrystusa. Nowicjat jest początkiem naszego życia zakonnego, czyli tak naprawdę jest początkiem nowego życia i to nie tylko dlatego, że przybieramy sobie imiona zakonne, które często trudne są do zapamiętania. Rozpoczynamy tutaj nowe życie we wspólnocie z Bogiem i we wspólnocie z różnymi braćmi. To, czym nasiąknę tutaj, to także będę wcielał w moje przyszłe życie zakonne, w nadziei stawania się coraz doskonalszym świadkiem Chrystusa. Świat potrzebuje dzisiaj świadków, którzy będą głosili „prawdę w miłości.” Módlcie się za nowicjuszy, aby Ewangelia, którą żyjemy była zawsze programem naszego życia!