Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Zawsze kiedy przyjeżdżamy na Górkę, towarzyszy nam taka atmosfera podniecenia i oczekiwania na to co ma się wydarzyć. Za każdym razem przyjeżdżamy z innym nastawieniem i oczekując czego innego. Inne są nasze intencje, sprawy które chcemy przemodlić, oraz za każdym razem inny jest nasz „poziom” wiary.

Jak każde rekolekcje, tak i te rozpoczęły się kolacją, a następnie przywitaniem przez o. Kamila i o. Wiktora, sprawami organizacyjnymi czytaniem regulaminu i objaśnianiem na czym polega cisza nocna. Następnie były zajęcia w małych grupkach, w których schemat był pewnie podobny, ale właściwie rozmawialiśmy każdy o innych rzeczach. Już kolejnym punktem, łączącym wszystkich razem w sali św Maksymiliana była Droga Krzyżowa. Droga Krzyżowa nie była taka zwyczajna, przy każdej stacji, mieliśmy zaprezentowany inny problematyczny aspekt życia, pokazany w mocny sposób. Dodatkowo świadomości ogromu tych wszystkich wydarzeń dodały wplecione sceny z „Pasji” ukazujące ukrzyżowanie i zdjęcie z krzyża naszego Zbawiciela. Po Drodze Krzyżowej mieliśmy czas na wzięcie odprężającego prysznica a następnie przypilnowani przez SP udaliśmy się spać.

Kolejny dzień rozpoczął się już o 7.30 wraz z przeraźliwym dźwiękiem dzwonka. Jeszcze nieco zaspani udaliśmy się na modlitwy poranne, po których już czekało na nas śniadanie. Już najedzeni i bardziej przytomni wzięliśmy udział w nauczaniu, którego tematem było: „Jezus żyje! – wierzysz w to?”, którą przedyskutowaliśmy następnie na małych grupkach. Najważniejszy punkt dnia przypadł na godzinę 11.30 i była tym Eucharystia. Po Eucharystii standardowo – obiad. Po obiedzie mieliśmy czas wolny, który wykorzystaliśmy na różnego rodzaju regeneracje i rozrywkę, śnieg który ciągle padał, między innymi był ciekawą propozycją. Spotkaliśmy się na wspólnym punkcie programu – Koronce do Bożego Miłosierdzia. Bezpośrednio po niej wysłuchaliśmy kolejnego nauczania na temat: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Po której wspólnie dyskutowaliśmy na jej temat na małych grupkach. Następnie odbył się namiot spotkania z rachunkiem sumienia. Szybko dostaliśmy intrukcje co to takiego jest, a następnie udaliśmy się w przeróżne zakamarki domu pielgrzyma, aby móc w ciszy rozmyślać nad popełnionymi winami. Po pół godzinnym rozmyślaniu, czekało na nas Nabożeństwo pokutne, z okazją do Spowiedzi Świętej. W kolejkach na holu do konfesjonałów ustawiły się tłumy. W pewnych momentach można by pomyśleć, że więcej osób znajduje się w kolejkach, aniżeli na sali. Jednak ojcowie, razem z księżmi bardzo dzielnie sobie radzili, rozładowując szybko owe kolejki.

Ważnym i wydarzeniem, które dużo osób pewnie zapamięta na długi czas tego dnia, był Wieczór Ewangelizacyjny. Część osób uczestniczyła w takim wydarzeniu po raz pierwszy i na pewno nie przyjęli tych doświadczen obojętnie. Wieczór ten był przepełniony wszelakimi emocjami, usłyszeliśmy kilka poruszjących świadectw i większość z nas udała się na też na modlitwę wstawienniczą, otrzymując następnie „Bilet do Nieba”. A najlepszym dowodem na to, że wieczór był udany było to, że był dłuższy niż planowano. Cisza nocna musiała zostać przesunięta aż o 1,15 h, gdyż dopiero po 30 minutach od planowanej ciszy, skończył się sam wieczór.

Następnego dnia ponownie zadziwiająco wcześnie wyrwał nas dzwonek z błogiego snu, już o 8.30 byliśmy po modlitwach porannych i zmierzaliśmy na śniadanie. Po nim spotkaliśmy się na małych grupkach gdzie mogliśmy się podzielić wrażeniami z Wieczoru Ewangelizacyjnego Następnie wysłuchaliśmy nauczania pt: „Znoś razem ze mną cierpienia jak dobry żołnierz Jezusa”, która rozpoczęła się wysłuchaniem „Hymnu” Lux Torpedy. Po nauczaniu spotkaliśmy się z Chrystusem w Eucharystii i ostatnim wspólnym punktem programu, który zakończył te rekolekcje była „zupa zwana obiadem”. Dla wielu te rekolekcje były przełomowym wydarzeniem w ich wierze, a wystarczyło przyjechać na niecałe trzy dni, na Górę św. Anny, a tyle można było zyskać.

Kasia

Pobierz wszystkie zdjęcia