Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Rekolekcje dla Duchowej Adopcji – czas małych cudów.

Jak dobrze było znów wrócić na Górkę, spotkać się z przyjaciółmi, ale przede wszystkim z Bogiem. Choć wszędzie Ten Sam i Taki Sam- tu jednak najpiękniej można Go doświadczyć.
Rekolekcje rozpoczęliśmy wspólną Adoracją Najświętszego Sakramentu. Chwaliliśmy Pana głosem dwunastoosobowej grupy( niczym dwunastu apostołów…). Po kolacji, w nieco poszerzonym gronie, integrowaliśmy się. Ilu to się człowiek może ciekawych rzeczy dowiedzieć…. Istnieje podwodny hokej, a na balkonach DP wiatr spełnia rolę najlepszej suszarki do włosów(ojciec Wiktor poleca :D). Następnym punktem programu była konferencja o. Wiktora. Poruszył temat Bożej Miłości do każdego z nas w oparciu o Pismo Święte i filmik „List Boga do Ciebie”. Prawdziwą śmiercią, usychaniem wewnętrznym jest brak Boga. W ramach podsumowania każdy wylosował karteczkę ze Słowem Bożym do indywidualnego rozważania. Przed snem do refleksji pobudził nas film „180 movie” (genialny, warto obejrzeć).

W sobotni, niezwykle słoneczny poranek odmówiliśmy Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Po śniadaniu nadszedł czas na wytężanie umysłów, czyli drugą konferencję przygotowaną przez ojca Kamila. Za pomocą kredek(automatycznych), których uruchomienie było testem na inteligencję…zapisaliśmy co nas oddala od Boga – był to początek dyskusji. Wnioski: w znacznej większości sytuacji grzech jest wynikiem naszych własnych zachowań – zrzucanie winy na świat i otaczającą nas rzeczywistość to słaby argument. Otrzymaliśmy kartki zatytułowane „Lectio divina” – jest to sposób rozważania Pisma Świętego, którego celem jest zjednoczenie z Panem. Po najwspanialszym wydarzeniu dnia jakim była Eucharystia nadszedł czas na obiad. Po posiłku część uczestników wybrała się na wycieczkę z przewodnikiem górskim( Kajfą), aby lepiej poznać Górę św. Anny. Spacerując sobie przez miasto, poznając genezę okolicznych kapliczek, dotarliśmy w końcu… na dno morskie. Wracając przez amfiteatr wspominaliśmy historię Minotaura… O godzinie 15.30 modliliśmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Następnie wszyscy, w przypływie spontanicznej dobroci, postanowiliśmy pomóc w przygotowaniach do Święta Młodzieży. ;) Wieczorem miało być ognisko, które ostatecznie okazało się grillem z powodu burzy( na nic się zdały groźby i prośby… i tak lunęło…). Przy kiełbasce i sałatkach sprawdzaliśmy swoją kreatywność i spostrzegawczość, grając w „Daję głowę”. W skupieniu i napięciu, przy towarzyszących śmiechach „publiczności” część z nas wskakiwała na kolorowe pola Twistera, usiłując nie pomylić prawej i lewej nogi. Również ojcowie próbowali swoich sił w tym jakże osobliwym tańcu. Dzień pożegnaliśmy w kaplicy, adorując w ciszy Pana Jezusa.

Niedziela rozpoczęła się Jutrznią. Później udaliśmy się na jadalnię, a na śniadanie były parówki(według ojca Wiktora beztłuszczowe…). Ostatnia konferencja dotyczyła naszych osobistych relacji z Bogiem. Ojciec Wiktor wskazał nam kilka sposobów na określenie etapu, na którym każdy z nas jest i pogłębienie tych najważniejszych relacji. Usłyszeliśmy opowieść o dwóch drwalach, której pointa podpowiada dlaczego warto brać udział w rekolekcjach. Na zakończenie, ojciec zaprezentował nam film „Ktoś więcej”- krótki, lecz zmuszający do refleksji. Podczas Mszy Świętej, trzy osoby złożyły przysięgę Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. Ostatnim punktem tego owocnego czasu był obiad zwany zupą czy, jak kto woli, zupa zwana obiadem. Żal się rozstawać, ale dobrze wyjeżdżać z sercem przepełnionym małymi cudami i zapałem do działania.

Gabrysia ;)

Pobierz wszystkie zdjęcia