Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Do czego powołuje mnie Pan Bóg i dlaczego warto iść za głosem powołania? – te i inne pytania zadawali sobie uczestnicy wakacyjnych FDS w Wiśle. Ale czas dany nam podczas tego wyjazdu spędziliśmy nie tylko na poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania. Bo choć jednym z głównych celów rekolekcji było rozeznawanie swego życiowego powołania, to nie był to cel jedyny.
Przy pierwszym spotkaniu grupy ludzi, z którymi miałem spędzić kolejne kilka dni, pojawiło się we mnie pytanie, jeszcze bardziej aktualne niż to, do czego jestem powołany, a zarazem domagające się natychmiastowej odpowiedzi, czyli to, jakim sposobem uda nam się stworzyć wspólnotę z ludzi, którzy na pierwszy rzut oka wydają się nie mieć nic wspólnego… Spotkały się osoby ciche i rozkrzyczane, studenci i gimnazjaliści, kibice Ruchu i Górnika… A jednak, udało się! Jak to możliwe? Nie wiem. Ale wie Chrystus, w którego imię wspólnie się zgromadziliśmy i wiara w którego była czymś, co było nam wszystkim bliskie.
Nie wdając się zbytnio w szczegóły, mogę powiedzieć, że w Wiśle doświadczyłem łaski spotkania z Chrystusem. Po raz kolejny, tak jak to było już wiele razy, doświadczyłem tej tajemniczej odpowiedniości jaką rozpoznaje serce, gdy spotyka ucieleśnienie wszystkich swoich pragnień- żywego Boga. Doświadczenie już znane, ale okoliczności jak zwykle różne. Co umożliwiło to, że Chrystus mi się po raz kolejny wydarzył? Może byłą to codzienna modlitwa w towarzystwie św. Franciszka i św. Klary, może konferencje ojca prowadzącego, może wspólne oglądanie Euro, czy też podziwianie piękna gór… a może wszystko po trochu… W każdym razie dziękuję wszystkim za ten błogosławiony czas!

Irek

Pobierz wszystkie zdjęcia