Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich

Jakiś czas temu wpadła w moje ręce książka Ivana Gobry, „Święty Franciszek”.
Mimo tego, że miałem w tym czasie wypożyczone inne o tematyce religijnej oraz filozoficznej, tą zacząłem czytać z największym zapałem. Postać Franciszka spodobała mi się na tyle, że od razu zacząłem poszukiwać czegoś więcej o tej postaci w internecie, napotykając przy tym na stronę franciszkanie.com i znajdując tam ogłoszenie o FDS’ach. I tak oto znalazłem się na rekolekcjach Braci Mniejszych.
Zapewne kilka miesięcy temu nie podjąłbym się udziału w rekolekcjach, bo nigdy nie miałem takiej potrzeby, przynajmniej tak mi się wydawało oraz nie ma co ukrywać, nie byłem przykładnym chrześcijaninem (nie żebym teraz był ;)), przez co zawsze patrzyłem z pewnym dystansem na takie zgromadzenia. Tym razem było inaczej, byłem na tyle ciekaw tego wszystkiego, że w Wambierzycach byłem trzy godziny przed planowaną godziną rozpoczęcia rekolekcji.
Na wstępie został nam zaprezentowany plan na kolejne dni, miało to na celu przybliżenie codziennego życia Braci Mniejszych. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to sporo, jak wówczas mi się wydawało wspólnej modlitwy. Jednak już po pierwszych Nieszporach w mym sercu zawitał niespodziewanie spokój i radość, które towarzyszyły mi przez kolejne dni. Wtedy zdałem sobię sprawę, że jest coś niezwykłego w tym wszystkim.
Odbyły się dwie konferencje dotyczące krzyża z San Damiano oraz grzechów pychy i kłamstwa. Wspólnie omawialiśmy fragment Ewangelii według św. Jana, co wydało mi się naprawdę istotne, bo dzięki mocnej wierze braci oraz ich większemu doświadczeniu religijnemu, mogłem lepiej zrozumieć przekaz Boży, a wszelkie niejasności i zwątpienia zostały rozwiane.
Ojcowie oraz bracia byli pełni pokory oraz miłości do drugiego człowieka. Na rekolekcjach panuje niesamowita atmosfera zjednoczenia z bliźnim, jak i z Bogiem. Jest to czas wewnętrznego wyciszenia, oderwania się od spraw codziennych, a skupienia na swoim wnętrzu i miłości wobec Boga.
Spotkałem naprawdę wartościowych ludzi, a moja wiara dzięki nim się umocniła.
Po zakończonych rekolekcjach od razu zacząłem szukać kolejnych FDS’ów i wnet znalazłem, na które z niecierpliwością wyczekuję. Uważam, że warto wybrać się na takie rekolekcje, są one dla każdego, dla tego z małą, jak i dużą wiarą i miłością do Chrystusa, po tych kilku dniach naprawdę czuć różnicę w swoim sercu.

Bartosz

Pobierz wszystkie zdjęcia