Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Choć Święto Młodzieży zakończyło się już ponad miesiąc temu, w sercach młodych ludzi wciąż brzmi mocnym echem wszystko co tam usłyszeliśmy, otrzymaliśmy i zobaczyliśmy. Aby spiąć te wrażenia i przeżycia mocną klamrą oraz by ponownie tchnąć franciszkańskiego ducha, spotkaliśmy się na Górze świętej Anny ponownie – na epilogu Święta Młodzieży, jednocześnie będącym rekolekcjami na dobry początek roku szkolnego i akademickiego.

Aby wzmocnić to, co zostało zasiane w naszych sercach w lipcu, konferencjoniści zaproszeni na epilog skupili się na zagrożeniach wiary, pokazanych w Ewangelii wg świętego Mateusza we fragmencie o kuszeniu Pana Jezusa na pustyni. Rozpoczynając od trzeciej pokusy – pokusy oddania czci szatanowi. Ojciec Kamil opowiadał o zagrożeniach wiary, o trudnych wyborach i o tym, by brać przykład w życiu z dobrych wzorców – ukrytych również w takich ksiażkach jak Opowieści z Narnii czy Władca pierścieni. O drugiej pokusie opowiadał pan Paweł Kaczmarek – o zaufaniu Bogu, o twardym staniu przy nim, o trzymaniu się swoich zasad i tego co w życiu ma dla nas największą wartość. Trzecia pokusa to pokusa ciała – tego by powiedzieć, że ta wiara jest bez sensu, że lepiej dać sobie spokój i wrócić do starych nawyków. Rozmawialiśmy również o miejscu pustynnym – niebezpiecznym, trudnym, ale bardzo potrzebnym do tego, by Bóg mógł zacząć mówić w naszym sercu.

Na pracy w grupie rozmawialiśmy o minionym Święcie. O wrażeniach, o pięknych chwilach, o tym co zrobiło ono z naszymi sercami. Efekty zamieściliśmy na plakatach ofiarowanych później na mszy świętej, następnie zaś ozdobiły one scenę sali św. Maksymiliana. Te piękne słowa są prawdą – ważne jest by nie poszły w niepamięć.

Epilog był czasem wzmożonej modlitwy, pracy nad sobą, adoracji, spowiedzi, lecz również radości. Ze spotkania z drugim człowiekiem, z tańca (nie mogło przecież zabraknąć potupajki!), z codziennego piękna. Czy warto było przyjechać? Tak!
Teraz przyszedł czas na to, by wykorzystać zasiane słowo w praktyce – czy dałem się uwieść?