Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Cieszę się, że mogłam spędzić na Górce pierwszą niedzielę Adwentu, a także przygotowanie do niego. Zamiast wytapiać wosk przez dziurkę od klucza, mogłam pomodlić się za wszystkich, którzy nie mogli być tam razem z nami i przybliżyć się do naszego Ojca za pośrednictwem świętej Babci Anny.

Jadąc na Górę św. Anny za każdym razem czuję motyle w brzuchu, że zobaczę osoby, których nie spotkałam przez długi czas, ich uśmiech, radość i wielką wiarę. Zaczęliśmy kolacją, a po niej udaliśmy się do sali św. Maksymiliana, gdzie wszystko się odbywało. Przypomnieliśmy sobie regulamin i historię o czujnikach przeciwpożarowych. Dowiedzieliśmy się trochę o planie całych rekolekcji, które przebiegły pod hasłem To jest właśnie radość doskonała!. Ucieszyłam się, że spędzę aktywnie trzy dni na pogłębieniu mojej relacji z Bogiem i bliźnim! Następnie mieliśmy okazję posłuchać konferencji o radości w chorobie i cierpieniu. Powinniśmy pamiętać, że Bóg nigdy nie daje nam więcej, niż potrafimy udźwignąć. Ważne jest, aby się nie załamywać, lecz trwać w nadziei na najlepsze – zbawienie. Pierwszy dzień zakończyliśmy czymś najpiękniejszym – Mszą Świętą w kaplicy.

Sobotni poranek rozpoczął Akatyst – piękna modlitwa do matki naszej Maryi. Po modlitwie wspólnie zjedliśmy śniadanko, by mieć siły na cały dzień! Mieliśmy okazję wysłuchać konferencji ojca Tomasza o starości. Jak nasze życie wygląda teraz, a jak będzie za 50 lat? Co powinniśmy robić już teraz, aby mieć dobrą przyszłość? Dzięki o. Tomaszowi zaczęłam zastanawiać się nad sobą i swoim działaniem. Po konferencji i chwili przerwy razem udaliśmy się na przedpołudniową Mszę w bazylice. Pomodliliśmy się do kochanej św. Anny, która nas tam wspaniale ugościła. Za każdym razem, kiedy tam jestem, czuję jej obecność i opiekę nad każdym z nas. Panuje tam świetna atmosfera. Następnie zrobiliśmy sobie wspólne selfie i wróciliśmy do Domu Pielgrzyma na obiad. Mieliśmy długą przerwę- mogliśmy odpocząć, pójść na spacer lub spędzić po prostu ze sobą trochę czasu. O 15:30 zebraliśmy się na Koronce do Miłosierdzia Bożego, a po niej wysłuchaliśmy konferencji ojca Teofila odnoście samotności. Zawsze jest przy nas ktoś, kto nigdy się od nas nie odwróci i będzie przy nas, wiedząc wszystko o naszych sercach – Jezus Chrystus. Odbyła się również adoracja Najświętszego Sakramentu z Uwielbieniem. Mieliśmy czas, aby pobyć sam na sam z Jezusem Chrystusem. Mogliśmy śpiewać razem ze scholą lub po prostu wpatrywać się w Boskość i czystość Ciała naszego Pana, wysłuchać Go. Urzekł mnie moment, gdy podchodziliśmy do Ołtarza i na kolanach, z pokorą, trzymając biały obrus mogliśmy wsłuchać się w głos Przyjaciela. W tym czasie wiele osób przyjęło Sakrament Pokuty i Pojednania. Po tym, jakże ważnym dla nas wydarzeniem zeszliśmy do jadalni na kolację. Potem wspólnie się bawiliśmy na potupajce. Tak radośnie mogliśmy spędzić sobotni wieczór, kończący stary rok liturgiczny i rozpocząć nowy – pierwszą niedzielą Adwentu. Dzień zakończyliśmy Nieszporami Adwentowymi i poświęceniem wieńca adwentowego.

Służba Porządkowa spisała się na medal wyprowadzając z pokoi troszkę karniaków. W końcu cisza musi być!

Niedzielę rozpoczęliśmy drugą częścią Akatystu. Poranne śpiewy nas rozbudziły, gdyż troszkę ziewaliśmy po sobotniej zabawie. Następnie odbyło się spotkanie z gościem. Był nim Artur z Arki, ze wspólnoty L’arche wraz z bratem Olafem . Br. Olaf opowiadał o życiu w Arce, bo kiedyś był przez rok jednym z asystentów. Bardzo zaprzyjaźniliśmy się z Arturem, który, jak również podkreślił o. Teofil, jest wspaniałym, mega radosnym człowiekiem. Wprawdzie trzeba mu pomagać w codziennych czynnościach, lecz potrafił nas rozbawić. Zachęcili wszystkich do odwiedzenia Arki w poniedziałki, by poznać jej mieszkańców oraz żebyśmy zobaczyli, ile tak naprawdę możemy się od nich nauczyć. Po spotkaniu z gościem została odprawiona Msza św. w kaplicy. Mogliśmy wspólnie, z modlitwą zakończyć cudowne trzydniowe rekolekcje o radości. Podziękowaliśmy sobie wzajemnie za wszystko. Ciężko było nam się ze sobą pożegnać… Już odliczamy dni do Ewangelicznego Rozliczenia gdzie będziemy mogli wspólnie wejść w Nowy Rok 2016.