Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Ja wiem, w kogo wierzę

W piątkowy wieczór w domu pielgrzyma na Górce pojawia się coraz więcej znajomych i nieznajomych uśmiechniętych buzi! Studentów i młodzieży pracującej, która wolny weekend pragnie poświecić przede wszystkim Chrystusowi, ale przyjeżdżamy także by nawiązywać nowe znajomości, pielęgnować te, które zdążyliśmy zawrzeć już wcześniej, wykorzystać dobrze czas. Utwierdzając się w tym co dla Nas jest najważniejsze , oczywiście wszystkie te i inne „atrakcje” w duchu franciszkańskim!  :-)

Nasi Ojcowie, gospodarze domu pielgrzyma witają nas z uśmiechem i niesłabnącą życzliwością przy kolacji, bo to właśnie ona jest pierwszym punktem w  planie wielkopostnych dni skupienia- dla wielu, bardzo istotnym!

Następnie w Grocie Lurdzkiej wspólnie idziemy drogą krzyżową, rozważając  jej kolejne stacje. Po rozważaniach nabożeństwa czeka nas spotkanie z Mistrzem – msza w Bazylice św. Anny,  a przewodniczy jej o. Kamil mówiąc do Nas ważne słowa, które już na samym początku skłaniają do refleksji…”Daj się zdobyć Panu Jezusowi”  zapadają gdzieś w pamięci, ożywiając nasze serca.

Później czas na integracje! Tak, to punkt programu, którego z całą pewnością nie można sobie odpuścić! Co jak co, ale integrowanie się, studentom wychodzi niezwykle dobrze. Śmiechy, zabawy i rozmowy kończą się  późno w nocy, co oczywiście w żaden sposób niekorzystnie na Nas nie wpływa!
Odbywa się także adoracja Najświętszego Sakramentu, w małej, najpiękniejszej kaplicy Domu Pielgrzyma czeka Jezus, który tak bardzo pragnie się z Nami przywitać.   Następnego dnia z samego rana wstajemy, no dobra (nie)koniecznie wypoczęci, ale za to jacy uśmiechnięci! Błogosławimy Panu w Naszej kaplicy, odmawiając Jutrznie, a później udajemy się żwawo na śniadanie. Student jak to student przeważnie bywa głodny :-)

Spotykamy się w naszej salce konferencyjnej i zaczynamy kolejny punkt programu! Konferencja, którą wygłasza do nas ks. prof. dr hab. Jerzy Machnacz. Wspomnę tylko, że rekolekcje, które się odbywały się  w czasie 4-6 marca, to trzecia i ostatnia zarazem część cyklu   „Ja wiem w kogo wierzę” które zapoczątkowane zostały na studenckich rekolekcjach w  październiku. Słuchamy uważnie, bo prof. Machnacz ma wiele do opowiedzenia. Temat, w który nas wprowadza opiera na biografii ważnych w historii, a także dla Niego ‘osobiście’ osób. Są nimi Sokrates, oraz Edyta Stein. To dwie wyjątkowe osobowości, o których profesor zdaje się, że mógłby opowiadać bez końca. Co wcale nas nie dziwi, bo obie postacie mają ciekawe życiorysy, które usłane zostały niejednokrotnie  trudnymi wyborami, sprzeciwem najbliższych, a także pogonią za nauką i  pogłębianą nieustannie wiedzą. Wprowadza Nas w świat nauki, opowiada o rodzącej się wierze i niesłabnących ideach w życiu. A także wielu, wielu innych, a My jak to studenci, słuchamy pilnie, a nawet robimy notatki! Po konferencji zostaje jeszcze chwilka na ewentualne pytania, które oczywiście pojawiają się w ustach tych… najbardziej ciekawych świata! Po wchłoniętej wiedzy i całkiem sporej liczbie nowych informacji głodniejemy, a plan, którego się trzymamy, wskazuje na porę obiadową, oczywiście bardzo nas to cieszy. A zapachy z kuchni unoszą się niemal po całym domu pielgrzyma! Z pełnymi brzuszkami oddajemy małemu lenistwu, bo „program” rekolekcji przewiduje trochę wolnego czasu. A to jak wykorzystujemy go, oczywiście jest w pełni zależne od kreatywności studenta. Są tacy, którym zawsze za mało jest snu, więc wiadomo co robią  i tacy, którym nie wystarczyła wcześniejsza integracja i robią to nadal. Z kawką w ręku oddają się rozmowom, lub grają w ping ponga. Inni wyszli cieszyć się nadchodzącą wiosną, obserwując Górkowe niepowtarzalne widoczki J Spotykamy się wszyscy w kaplicy, gdzie odmawiamy wspólnie Koronkę, a zaraz po niej zaczyna się msza. Słyszymy kazanie o. Ignacego, Dyrektora Domu Pielgrzyma. Mówi przepełniony radością, wywołując u nas śmiech, o rzeczach istotnych, bardzo ważnych w wielkim Poście- czasie, w którym teraz trwamy. Jego słowa umacniają wielu w swoich postanowieniach, a także walce z trudnościami, którą podejmujemy. W ciągu dnia pojawia się także okazja do spowiedzi. Sobotnie popołudnie to czas, w którym jeszcze raz zbieramy się w salce konferencyjnym i zagłębiamy się w słowo kierowane do nas przez o. Teofila. Jako, że wykłady w życiu studenckim to niemal oczywista sprawa, gromadzimy się punktualnie i wsłuchujemy się w słowo, które jest do nas kierowane. Ojciec Teofil mówi o ważnych sprawach, dotykając wielu istotnych kwestii czym jest post, jak pościć oraz jak wyglądał post w życiu św. Franciszka. Mało czasu, a tak wiele do opowiedzenia. Wspomina również o swoich osobistych doświadczeniach postu, a także o  ośmiu demonach, które przeszkadzają w dobrym przeżywaniu postu czy w ogóle wiary. Zaprasza aby się im przejrzeć podając jako lekturę pisma Ewagriusza z Pontu, w którego pisma na ten temat poleca się zagłębić.  Konferencja jest ciekawa i wzbudza w niektórych chęć dowiedzenia się czegoś więcej, dlatego po słowie kierowanym do Nas, zostaje chwilka czasu na ewentualne pytania, które oczywiście pojawiają się!

Na wieczór przewidziany jest film dokumentalny. Gromadząc się w salce naszych stałych spotkań przy kawce i herbacie, rozsiadamy się wygodnie na krzesłach i czekamy na wyświetlenie dokumentu. „EUGENIKA – W imię postępu”  to dokument przedstawiający podstawowe założenia eugeniki oraz jej początki w Stanach Zjednoczonych, hitlerowskich Niemczech i międzywojennej Polsce. W kilku zdaniach :  Eugenika jest pseudo-nauką stworzoną w XIX wieku o doskonaleniu rasy ludzkiej. Według eugeników rozmnażać mogły się tylko jednostki zdrowe i twórcze, a prokreacja chorych czy niepełnosprawnych i nie wartościowych rasowo (prostytutek, ubogich, żebraków) miała być zabroniona. Film wzbudzał kontrowersje, a zaraz po nim tworzyły się przemyślenia, kilka osób chciało koniecznie przedstawić swój punkt widzenia. Atmosfera robiła się „gorąca” , bo opinii było tyle, ile osób na sali. Każdy miał nieco inny punkt widzenia  i choć nasze poglądy różniły się, to jednak każdy Eugenikę odebrał jako coś negatywnego i nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach. Dla wielu z Nas było to zupełnie nowe pojęcie. Szokujące, a także przerażające, bo to z czym spotkaliśmy się na filmie nadal się dzieje.. tylko w inny sposób, pod przykrywką „dobra”, dokonują się okropne rzeczy , ułuda rzeczywistości, nieświadomość ludzka,   ciągle rosnący postęp nauki.. i zagubienie człowieka w kłamstwie codzienności.  Wpatrzona w Jezusowy krzyż dobrze wiedziałam, gdzie szukać prawdy. Kiedy emocje po wyświetlonym filmie nieco opadły, spotkaliśmy się w kaplicy rozpoczynając całonocną adoracje Najświętszego Sakramentu. Piękny czas przede wszystkim takiego ‘zatrzymania’ przemyśleń, modlitwy i osobistej rozmowy.

Niedziela, to ostatni dzień, który kończy owocny czas kolejnych ‘Górkowych’ rekolekcji.  Rozpoczynamy dzień od Gorzkich Żali, później spotykamy się na stołówce i jemy śniadanko. Mamy jeszcze trochę czasu wolnego, który wykorzystujemy na wspólne rozmowy przy kawce, jako, ze godzina jeszcze wczesna. Msze poprzedza krąg biblijny, który (dla niewtajemniczonych ) jest czasem w którym spotykamy się w mniejszych grupach z Pismem Świętym, rozważając Słowo Pana kierowane do Nas. Skupialiśmy się na przypowieści o synu marnotrawnym.

Czas mija niezwykle szybko.. Rekolekcje kończy ostatni punkt programu jakim jest obiad, a raczej… zupa zwana obiadem!